Szukajka

Red Hot is my aeroplane

data:
2007-07-04
autor:
coor

Surowy, fascynujący, niewiarygodny. To pierwsze słowa, które przychodzą mi na myśl, gdy wspominam wczorajszy koncert Red Hot Chili Peppers na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Ale po kolei.

Już na samym wstępie zaskoczyła dobra organizacja. Bramki otworzono punktualnie, dzięki dużej ilości ochroniarzy uniknięto niepotrzebnych zatorów. W „wewnętrznym kręgu” zlokalizowano żarcie i browarek, a także sklepiki z koszulkami. Tych ostatnich wybór był niestety dość znikomy, a i cena nie zachęcała. Nie bez znaczenia ;) była też spora ilość toi’ków, co pozwoliło uniknąć nerwowego przestępowania z nogi na nogę, szczególnie jeśli skorzystało się z tych umieszczonych na bokach płyty.

Po wejściu na murawę stadionu (przykrytą oczywiście specjalnymi matami) szybki rzut oka na scenę. Wisi system liniowy LA L’Acoustic, w ilości jak najbardziej słusznej. Nie brakuje linii opóźniającej dla publiki na trybunach, a także front i downfill’i dla publiczności blisko sceny. Nie ma wyjścia, to musi zabrzmieć! Niepokoiła nieco mała ilość wiszącego oświetlenia.

Nieco przed czasem oficjalnego lineup’u na scenie pojawił się biały amerykański raper Mickey Avalon z dwoma dziewojami niespecjalnej urody, które owe braki próbowały nadrobić quasi erotycznymi pozami. Basy brzmiały tak nisko, że jeśli ktoś przyszedł na koncert z zatwardzeniem, na pewno na długo pozbył się tego problemu ;-). Na szczęście publika okazała słynną polską gościnność i liżący się po sutkach pan Miki po wysłuchaniu gromkiego „wy-pie-..” i obejrzeniu tysiąca wyciągniętych w górę faków powiedział, że nas kocha, ale musi wracać do Ameryki. Krzyżyk na drogę.

Po krótkiej przerwie technicznej na scenie pojawiła się australijska grupa Jet. Mimo ich starań i zapału scenicznego, to co docierało do naszych uszu było w wydaniu dość mizernym. Można było odnieść wrażenie, że realizator dźwięku najzwyczajniej na świecie położył na nich lache. W warstwie muzycznej koncert był sprawny, jednakże rokendrolowe zagrywki bardziej by pasowały, gdyby Jet był przedgrupą zespołów takich jak Aerosmith czy AC/DC.

Po około godzinie oczekiwania (spodziewałem się większego opóźnienia z racji wciąż psującego widowisko braku ciemności) na scenie pojawili się muzycy RHCP. Bez zbędnych ceregieli rozpoczęli od rozgrzewających do czerwoności publikę hitów Can’t Stop i Scar Tissue. Utrzymany w zmiennej dynamice koncert zwalał z nóg. Surowość oprawy wizualnej pozwalała na wydatniejsze skupienie się na muzyce. Prysły płonne obawy po koncercie przedgrupy, brzmienie instrumentów było fantastyczne. Moim osobistym faworytem i numerem jeden koncertu pozostanie fenomenalna gra i brzmienie gitary Johna Frusciante (niech wejdzie pod stół i odszczeka ten, kto powiedział że Marshall to tandeta). W prawdziwy trans wprowadzały śpiewane wraz z Tonym przez 60 tysięczną publikę takie hity jak Snow (Hey Oh), czy Californication, przy którym nota bene kiwać główka zaczął nawet kark w koszulce najka uparcie zasłaniający mi scene :). Nieco zmienione aranże w stosunku do wersji płytowych, przeplatane częstymi improwizacjami Flea, Johna i Chada pozwalały sądzić, że zespół bawi się na scenie równie dobrze jak publika. Podstawowy set zakończył się dość niespodziewanie, jednak zespół nie pozwolił długo wywoływać się na bis.
Ten rozpoczął się od solowych popisów Chada, który w kilka sekund odbudował niepowtarzalny klimat i trans. Kolejno dołączające instrumenty pozwoliły muzycznie eksplodować całości wraz z wejściem wokalu Toniego. Wartym podkreślenia jest niecodzienna wariacja Flea na trumpecie, który o dziwo, bo ponoć nie zdarza mu się to często, przemówił również do publiczności. Kończące show Soul to Squeeze to popis gry Johna, który uraczył fanów blisko dziesięciominutowymi wariacjami na gitarze. Tak długie solo, to pewny dowód na to, że Papryczki czerpały na równi z publiką radość z występu w Polsce.

Słuchając dziś rano pewnej stacji radiowej dane mi jednak było usłyszeć wiele negatywnych opinii o koncercie. Może i fakt, że zabrakło największych hitów, takich jak Under The Bridge, Give It Away, Suck My Kiss, Hump De Bump czy choćby oczekiwanego przeze mnie Aeroplane. Może i wokalnie niedomagał Tony (pierwsze frazy utworów miały zdecydowanie niższy poziom i dynamikę). Nie mam niestety odniesienia do innych, zagranicznych koncertów tej grupy, jednakże w mojej opinii narzekanie na blisko dwu godzinny koncert (1:50) za nieco ponad sto złotych jeśli coś obrazuje, to chyba tylko naszą „polską” mentalność.

Komentarze

avatar
kTi @ 2007-07-07 15:09:53

Hm, a ja też jestem zachwycona. Byłam na Płycie, w specjalnie wydzielonej strefie pod sceną, wiec niezależnie gdzie byłam miałam genialną widoczność (przydało się, bo w ścisku pod sceną nie jestem w stanie długo wytrzymać, niestety;(). Jeśli chodzi o koncert, to brakowało mi troche większego kontaktu Tonego z publicznością, ale za to podziwiam geniusz Flea i Johnego ;P Trumpet + perkusja to jest to ;)

avatar
apo @ 2007-07-07 00:13:15

To ja ponarzekam.
Niestety z pracy trafiłam dopiero na koncówkę Jet’ów. Ale podobno nie straciłam nic ;)
Miałam bilet na sektor i niestety brakowało tam enegii. Ale sama “śpiewałam” (czyt. wydzierałam się). RHCP zawiedli mnie. Na całej linii. Czemu tak krótko???
Oczywiście żartuje. Choć poszłabym jeszcze raz.
Super atmosfera. Dobre nagłośnienie. ZA taką kasę to koncert świetny :)))

Ostatnie wpisy

Wokal poszukiwany

Tychy i okolice. Kapela ze sporym doświadczeniem scenicznym grająca w klimacie reggae, rock, funk, szuka wokalisty(-tki). W składzie jest już cała reszta zespołu, tzn: bas, 2 gitary, perkusja, trąbka, flet. Próby w Kobiórze. Wymagamy odpowiednich umiejętności wokalnych, pozytywnego podejścia do sprawy i własnego mikrofonu

Wosp Tychy koncert?!

Witam, czy ktoś coś wie albo organizuje aktualny wosp w Tychach? Jestem chętny co do uczestnictwa (tj. z zespołem), mam też kilka chętnych zespołów. Może coś zorganizujemy?
Trzeba działać bo jakoś umiera kultura w tym mieście.
Świadomie pozdrawiam! Świadomość!

Statystyki
koncertów12036
nadchodzących333
użytkowników3785
Najaktywniejsi (styczeń)
CycuŚ 20
ver.di 8
mgła 8
pswiety 6
fajka_pokoju87 5
edyta.bialek 4
matis 4
coor 3
Ostatnio dodane
Dwór Zieleniewskich - Trzebinia
Ewa Kuklińska
Dwór Zieleniewskich - Trzebinia
Krzysztof Fetras & Gitork Folk
Lizard King Bydgoszcz - Bydgoszcz
Detox
Mundo Cafe - Kielce
Limbo
Leśniczówka - Chorzów
Hasiok, Jack Daniels Overdrive
Lizard King Bydgoszcz - Bydgoszcz
Little Wing
Promil Klub - Gliwice
Good Day
Lizard King Bydgoszcz - Bydgoszcz
Lizard Live Show
Underground Pub - Tychy
Insomia, Insekt, Out Of Rage
Lizard King Bydgoszcz - Bydgoszcz
Heldorado
Ostatnie zmiany (zespoły)
kolo @ 2009-01-07
Sari Ska Band
Bolek @ 2009-01-05
INXSI
sadam @ 2009-01-05
Pomoc Drogowa
sadam @ 2009-01-05
Prokuratura
Ostatnie zmiany (miejsca)
rethuzz @ 2009-01-03
Fort Colomb
matis @ 2009-01-02
Hala Kapelusz