Nieprzygoda
- data:
- 2007-09-02
- autor:
- Natalia
Jest. Wyczekiwany od dawna, trzeci album zespołu happysad, już jest dostępny w sklepach. Nazywa się „Nieprzygoda” i okładkę też ma smutną.
Na krążku znajduje się dwanaście nieco dramatycznych, typowych dla happysad utworów. Fani będą zadowoleni, być może nawet ich przybędzie.
Zaczynając od wad, trzeba niestety przyznać, że komercja niszczy wszystko co dobre. „Jałowiec” i „Powroty”, to piosenki bardzo na czasie, trafiające w czuły punkt narodu. Wszyscy są rozgorączkowani wydarzeniami z polskiej sceny politycznej i zaaferowani naszym jedynym w swoim rodzaju typem demokracji, wszyscy śmieją się (bo co innego nam zostało?) z masowej emigracji, pogoni za chlebem, tam gdzie dolar i euro. Trudno się oprzeć wrażeniu, że na tym polskim dramacie, tutaj próbuje się zarobić złotówki. Przekaz niekoniecznie jest na pierwszym miejscu, przeważa raczej chwytliwość tematu. Być może moje sceptyczne do niego podejście, bierze się z przeładowania polskiego show-biznesu piosenkami antypolitycznymi i dowcipami o kaczkach. Być może, a może zwyczajnie piosenki są słabe i nie działają jak należy.
O komercji więcej nie będzie, bo argument na zasadzie – zbyt wielu tego słucha (nieważne są przedziały wiekowe, jeśli obejmują jednostki samodzielnie myślące), jest pochwałą, nie naganą. Jeśli artysta prostymi słowami potrafi trafić do rzeszy fanów, to jest dobry w tym co robi, po prostu. Warto zaznaczyć, że Kuba Kawalec nie śpiewa „Świat nie jest zły /Lecz warto wiedzieć, że są łzy/ Bo źli jesteśmy my”, nie tego typu prostota go charakteryzuje. Cóż winien zespół, że nastolatki piszczą, gdy grają i cóż winni są jego członkowie, że tym samym nastolatkom wydaje się, że czują dokładnie to o czym śpiewają. Wydaje im się. Jak to często bywa gdy się ma naście lat.
Kolejnymi wadami są aspekty czysto techniczne, np. udręka w głosie wokalisty podczas śpiewania „Milowego lasu”. Zamiast słuchać odbiorca zastanawia się – „czy on da radę do końca piosenki, czy zejdzie na bezdech?” Poza tym zupełnie nieciekawy, wręcz infantylny tekst „Damy radę”, który poza frazą o wybieraniu nie niesie ze sobą żadnych mądrości i łudząco przypomina znane już fanom słowa o pluszowym misiu i kwiatach. Za drobne potknięcie można też uznać wersję „Styranej”. Ta znana do tej pory była ciekawsza wokalnie, za to muzycznie słabsza. No i jeszcze kilka potknięć tekstowych: „orzełek” i nieodżałowany motyw sosny, w tytułowej „Nieprzygodzie” które śmieszą niepotrzebnie, a w „Tak się boję”, aż się prosi o rym „usłyszę – w życiorysie”, i tym podobne, nieznaczące drobiazgi.
Mamy też kilka paradoksów, raczej żartobliwych np. ledwo wymęczone, odśpiewane konający głosem „szczęście rozpiera mnie” w ostatniej piosence albumu, czy cała piosenka „Armagedon”.
„Nieprzygoda” wyprzedza poziomem grania poprzednie płyty. Utwory nie są tendencyjne, na niektóre zespół miał swoje indywidualne pomysły i rozwiązania. W muzykę doskonale wpasowała się trąbka, ledwo słyszalna, ale przydająca piosenkom emocji. Widać że zespół nabiera doświadczenia i szuka dodatkowych sposobów na robienie muzyki. Dobrej muzyki. Do szczególnie udanych utworów trzeciego albumu można zaliczyć „Długa droga w dół” (i tu ta trąbka!), „Ludzie chcą słyszeć wieści złe”, „Tak się boję” – z fenomenalnym tekstem, który przypomina słowa samej Szymborskiej: „Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono”, i kilka innych.
Czy płyta jest smutna? Z pewnością trochę, ale ludzie chcą słuchać złych wieści, przecież. Każdy znajdzie w niej to, co zechce znaleźć. Obiektywnie patrząc jest ciekawa, nie idealna – ma swoje wady, ale ma też zalety. Jest typowa, w niepowtarzalnym stylu happysad, naładowana emocjami. Mówi prosto, o sprawach łatwych, trudnych i trudniejszych. Ma w sobie wszystko to, za co ludzie polubili zespół, a nawet jeszcze więcej.
Tekstowo czwórka z plusem, a muzyka? „Muzyka sama się wybroni”- jak mi powiedział kiedyś sam akustyk zespołu.
Ostatnie wpisy
Wokal poszukiwany
Tychy i okolice. Kapela ze sporym doświadczeniem scenicznym grająca w klimacie reggae, rock, funk, szuka wokalisty(-tki). W składzie jest już cała reszta zespołu, tzn: bas, 2 gitary, perkusja, trąbka, flet. Próby w Kobiórze. Wymagamy odpowiednich umiejętności wokalnych, pozytywnego podejścia do sprawy i własnego mikrofonu
Wosp Tychy koncert?!
Witam, czy ktoś coś wie albo organizuje aktualny wosp w Tychach? Jestem chętny co do uczestnictwa (tj. z zespołem), mam też kilka chętnych zespołów. Może coś zorganizujemy?
Trzeba działać bo jakoś umiera kultura w tym mieście.
Świadomie pozdrawiam! Świadomość!





Komentarze
Świetna płyta :) Dużo bardziej dojrzała i profesjonalna
plytke przesluchalem no i moge powiedziec ze wiekszego wrazenia na mnie nie zrobila, ale posluchac mozna :)
McAron, posłuchaj Armagedonu, to będziesz happy :P
happy jest w czasie picia wódki z coorem, a potem jest sad, czyli smuteczek :P
:D to wiele wyjaśnia
więcej komentarzy