Wywiad z Maniolem [Highway]
- data:
- 2008-06-24
- autor:
- Przemo
ODPOWIEDZI
– Kiedy narodzil sie pomysl stworzenia zespolu Highway
Marek Manicki: Oj, to stara historia sięgająca wiosny 2001 roku. To już siedem lat. Pomysł narodził się pod wpływem wspólnych jam session w nieistniejącym już niestety bytomskim klubie Blues Forum. Jeździłem tam na „jamy” z moim przyjacielem – gitarzystą Szymonem Pilchem. Na jamach poznaliśmy basistę Tomka Cygana i perkusistę Rafała Wańka i postanowiliśmy wspólnie coś stworzyć. Do Blues Forum przychodziło wielu wspaniałych muzyków – ech, to były czasy. Pierwsze próby mieliśmy właśnie tam na jamach w zamkniętym już wówczas klubie w czerwcu 2001 roku. Wkrótce do składu dołączył wokalista Roman Czyba i przenieśliśmy się na stałe do Zabrza. Pierwsza nasza wspólna próba miała miejsce 04 lipca 2001 roku i właśnie tą datę uważamy jako oficjalny dzień narodzin zespołu.
– Czesto przyznajecie sie do fascynacji grupa Allman B.B., lecz na plycie Autostrada mozna znalezc kawalki, reagee, blues, rock, funky skad ta roznorodnosc w doborze repertuaru na plycie?
Marek Manicki: He he, na płycie „Autostrada” chyba nie ma reagee. Co do pozostałych styli, to się zgadza, dodał bym jeszcze country. Allman Brothers Band to wielki i wspaniały zespół ceniony przez wszystkich muzyków Highway, ale nie jest to klucz do naszej twórczości. Każdy z nas przeszedł inną drogę muzyczną i styl naszego zespołu jest wypadkową naszych wspólnych zainteresowań. Różnorodność stylistyczna to normalna rzecz, pod warunkiem, że mieści się w konwencji danego nurtu. Sprawia, że muzyka danego zespołu nie jest tendencyjna, przewidywalna i sztywna. Konwencja naszego zespołu pozwala nam na „romansowanie” z wieloma stylami, bo taka jest muzyka blues rockowa, zwłaszcza ta z południa USA.
– To w koncu jestescie grupa bluesowa, czy rockowa?
Marek Manicki: Jesteśmy zdecydowanie zespołem rockowym. Zespołem czerpiącym swe inspiracje głównie w muzyce lat ‘70tych. Warto jednak zauważyć, że muzyka rockowa wówczas wyrastała z bluesowych korzeni, więc i w naszym graniu bluesa nie brakuje. Stąd wzięło się określenie Blues Rock. Myślę jednak, że wszelkiego rodzaju klasyfikacje i próby „zaszufladkowania” są zawsze mało wymierne, bo przecież każdy zespół gra inaczej.
– Ile tak naprawde macie w swoim repertuarze plyt?
Marek Manicki: To zagmatwana historia. Pierwsze nasze wydawnictwo „Gdy Ciebie Nie Ma” z 2003 roku zawiera tylko 5 autorskich utworów, więc różnie to można klasyfikować, raczej jako mini album. Kolejne wydawnictwo, to już pełna płyta „Dokąd Biegniesz?” z 2004 roku zawierająca 10 autorskich utworów. Płyta ta jak również nagrany w 2005 roku utwór „Taki Dzień” dedykowane są pamięci Szymona Pilcha. Utwór „Taki Dzień” nie został zamieszczony na żadnej płycie. Nakład tych nagrań się wyczerpał, więc planujemy niebawem wydać je wspólnie na jednej płycie co znacznie uprości sprawę. No i najnowszym wydawnictwem jest płyta „Autostrada” z 2007 roku.
– Autorem tekstu tytulowej piosenki jest Kazik Galaś w przeszlosci autor czesci tekstow grupy Dzem. Jak doszlo do Waszej wspolpracy?
Marek Manicki: Kazik Galaś nadal pisze dla zespołu Dżem. Pisze również dla zespołu Cree. Obdarowuje również swoją twórczością wielu innych wykonawców jak np Adam Kulisz. Kazika poznaliśmy na jednym z naszych koncertów. Po koncercie wyszedł przed klub i napisał ten tekst a potem wręczył go nam. Więc to nie była raczej współpraca a prezent, który od niego otrzymaliśmy. Wspaniały prezent!
– Na Waszym zespole los odbil rowniez tragiczny znak, mowie tu o smierci Szymona Pilcha. Plyta Autostrada jest poswiecona jego pamieci?
Marek Manicki: Pamięci Szymona poświęcona jest płyta „Dokąd Biegniesz?” oraz utwór „Taki Dzień”. Płyta „Autostrada” to już kolejny etap naszej działalności – wynik współpracy z nowymi ludźmi w zespole: gitarzystą Michałem Nitem i grającym na organach Hammonda Jackiem Zającem. W sumie to nie są już tacy nowi, bo Michał gra w zespole od listopada 2004 roku a Jacek od czerwca 2006 roku, ale to właśnie w tym okresie powstał i ukształtował się repertuar na tą płytę.
– Na plycie mozna posluchac nie tylko grupy Highway, ale rowniez niesamowitych gosci…
Marek Manicki: Tak. Niesamowite chóry zrobiła Aneta Sumara wokalistka zespołu Zbig Band oraz Janusz Wykpisz z zespołu Obstawa Prezydenta. Wystąpili również wspaniali muzycy: gitarzysta: Jerzy Styczyński (Dżem), harmonijkarz: Bartek Łęczycki (J.J.Band) oraz skrzypek: Jan Gałach (Martyna Jakubowicz, Osły).
– Co sadzisz o poziomie polskiej muzyki blues-rockowej.
Marek Manicki: Myślę, że jest nieźle, jednak więcej zespołów powinno grac autorską muzykę.
– Gdzie bedzie Was mozna wkrotce zobaczyc?
Marek Manicki: Radzę zaglądać na bieżąco na naszą stronę www.highway.one.pl gdzie zawsze jest aktualny plan naszych koncertów. Najbliższe koncerty to: 11.07 – Ostrzeszów, 12. 07 – Poznań, 13.07 – Nowe Miasteczko. Zapraszamy!!!
– Z ilosci waszych koncertow domyslam sie ze nie zyjecie tylko z muzyki. Co robicie na codzien?
Marek Manicki: Każdy z nas robi coś innego. Wszyscy pracujemy, z muzyki nie da się na razie utrzymać i nic niestety nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić.
– Ostatnie 2 lata przyniosly Wam wiele wyroznien w roznych konkursach, ktore z nich jest dla Was najcenniejsze?
Marek Manicki: Myślę, że najcenniejszą nagrodą jaka otrzymujemy są nasi fani którzy dodają nam wiary i siły do dalszego rozwoju.
– Kiedy bedzie wiecej Highway’a w TV lub radio?
Marek Manicki: Myślę, że to pytanie trzeba by kierować do mediów.
Wywiad przeprowadzil: Przemyslaw Kokot
Ostatnie wpisy
Smoking in Jamaica :D
Na przestrzeni ostatnich lat, miejsce dotychczas bardzo popularnych zespołów rockowych, coraz częściej zajmują te, z nurtu przyjemnych brzmień reggae. Wyczuwając tą koniunkturę, śląskie kluby przygotowały na najbliższe miesiące prawdziwą reggae ofensywę. Owy maraton rozpoczęliśmy wczorajszym koncertem Vavamuffin w katowickim Cogitaturze.
Rawa Blues Festiwal
No i kolejna Rawa Blues (28) juz za nami.Wydarzenie mialo miejsce jak co roku w katowickim Spodku.Od 11:00 na tzw “malej scenie” odbywal sie konkurs zespolów.Bylo ich az 8. Nie bede pisac o wszystkich, bo tez nie wszyscy utkwili w mojej pamieci. Z czego mozna wywnioskowac,ze niektórzy przemiescili sie powolnym krokiem dla mnie niezauwazalni i tak na dobra sprawe nie pamietam ich.
Jazz Sphere i duza ilosc kobiet na scenie. Ciekawa kompozycja.Na uwage zasluguje Pani basistka,która niezmiernie mi sie spodobala.
The Jet-Sons- w klimacie Johnny Casha wypadli calkem niezle.
Zespól,który zapamietalam baaardzo dokladnie to Wielebny Blues Band.Przemyslane teskty pieknie oddajace sie w muzyce.Warto dodac,ze nazwa nie jest przypadkowa bo wokalista jest ksiedzem, co wzbudzilo jeszcze wiekszy podziw.Doze delikatnosci ofiarowala sluchaczom Joanna Pilarska.Potrafila wprowadzic w stan delikatnosci swoim glosem.Ostatnim zespolem na “malej scenie” byla Siódma w Nocy.I to wlasnie oni wygrali to starcie “ladujac” na tej ogromnej scenie:).




